ZAPLANUJ TO CO CHCESZ

Planowanie to rzecz trudna, wiele rzeczy trzeba uwzględnić „na już”, o wielu zapomnimy a jeszcze kilka wyjdzie w trakcie. Nie mniej jednak odpowiednie rozplanowanie tego co chcemy „zautomatyzować” pomaga.

To przykład tego co ja zrobiłem – choćby po to, żeby 20x nie ryć ścian (tam gdzie dodatkowo było potrzebne zasilanie) itp. Nadmienię jednak, że wiele z tych rzeczy trzeba zaplanować projektując mieszkanie / dom. W szczególności tam, gdzie działamy na przewodach a nie bezprzewodowo. Na szczęście nasze zrobienie ze zwykłego mieszkania „smartowego” nie stanowi aż tak wielkiego problemu i nie wiąże się z jakimiś większymi (a czasami i mniejszymi) remontami – dzięki komunikacji bezprzewodowej. Aczkolwiek uczciwie powiem, że elementy bezpieczeństwa – alarmy, kamery itp. – zawsze, ale to zawsze robię tak, aby działały „po kablu”, bezprzewodowo i jeszcze miały zasilanie awaryjne. Takie zboczenie. Ponadto – z wykształcenia jestem między innymi elektronikiem. Prądu się nie boję, elektroniki i lutownicy również. Jeśli ktoś ma zdecydowanie dwie lewe ręce – lepiej zostawić takie zabawy dla fachowców… albo skupić się tylko na rozwiązaniach bezprzewodowych (bądź co bądź bardzo wygodnych).

 

A tak wyglądało moje planowanie:


 

I wierzcie mi, że nawet jeśli to będzie kartka papieru i długopis – będzie to lepsze rozwiązanie niż nic. ZAWSZE pomoże to przy ewentualnych zakupach, ocenie odległości, wysokości, przybliży nam miejsca instalacji… generalnie – bez wcześniejszego przemyślenia sprawy i wybrania najlepszego rozwiązania (nie zawsze niestety najtańszego) – ja osobiście nie potrafię.


 

Z TEGO TEŻ RODZĄ SIĘ OSZCZĘDNOŚCI:


Zauważcie, że nie wszystko mam „zesmarcone” i zautomatyzowane poprzez homekit.

W osobnym poradniku (NIE)SMART – macie proste przykłady ze zdjęciami „po” czujników PIR i stykowych oraz zbliżeniowych – które w zupełności wystarczają, sprawdzają się i absolutnie nie wymagają automatyzacji z poziomu programowego. Po prostu są i działają „tradycyjnie”. Mogę rzec nawet, że dodawanie tych elementów do systemu inteligentnego domu jedynie go „zaśmieci” i jest całkowicie zbędne.

Poza tym mam jeszcze dwa TRADYCYJNE przełączniku. Tak… dobrze przeczytaliście – tradycyjne 😉 Do oświetlenia nocnego – nad wyrem. Takie po prostu lampki nocne, które chciałem mieć pod całkowitą kontrolą manualną 😉 *(żona mi nie wyłączy ;p)